22 sierpnia 2026 r. w wieku 103 lat na wartę odszedł pochodzący z Jarosławia Kazimierz Kopeć – więzień niemieckich obozów koncentracyjnych Auschwitz i Sachsenhause. Był dla nas żywym świadkiem historii, symbolem walki, patriotyzmu i poświęcenia.
Uroczystości pogrzebowe odbędą się 28 sierpnia 2026 r. o godz. 12:00 w kościele oo. Dominikanów w Jarosławiu. Po Mszy Świętej doczesne szczątki śp. Kazimierza Kopcia zostaną złożone na Nowym Cmentarzu przy ul. Krakowskiej.
Śp. Kazimierz Kopeć urodził się 19 lutego 1923 r. w Jarosławiu. Był uczniem Gimnazjum Kupieckiego w Jarosławiu oraz harcerzem. Podczas okupacji wspierał działalność jarosławskich struktur Armii Krajowej. Jego starszy brat Zbigniew (ur. 1921) był żołnierzem konspiracji, najpierw Narodowej Organizacji Wojskowej, następnie po tzw. akcji scaleniowej - Armii Krajowej. Na początku czerwca 1944 r. Zbigniew i Kazimierz Kopciowie zostali aresztowani przez jarosławskie Gestapo. Zbigniew był poddany brutalnemu śledztwu - jego przesłuchania prowadził „kat Jarosławia” Franz Schmidt, a następnie - 13 lipca -rozstrzelany w Lesie Kidałowickim. Kazimierz - przez areszt Gestapo w Rzeszowie, obóz pracy w Pustkowie - ostatecznie trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego (KL) w Sachsenhausen, gdzie otrzymał numer 87878.
W obozie dostał przydział do pracy w „ogrodzie”. Jednym z jego zadań było rozsypywanie popiołu - ludzkich prochów z pobliskiego krematorium, jako nawozu pod rośliny. Był uczestnikiem trwającego dwa tygodnie „marszu śmierci”, przeprowadzonego przez Niemców w związku z ewakuacją obozu. Dostał się do Lubeki, skąd do rodziny wysłał list z informacją, że żyje. W mieście przebywał około pół roku. Końcem listopada 1945 r. wypłynął okrętem z portu w Lubece i po tygodniu dotarł angielskim okrętem „Herkules” do Gdyni. W Wigilię Bożego Narodzenia, 24 grudnia 1945 r. powrócił do rodzinnego domu w Jarosławiu. Założył rodzinę. Razem z żoną Janiną oraz córkami Lucyną i Elżbietą mieszkał w Jarosławiu, gdzie do 1977 r. pracował w Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.
Po latach dzielił się bolesną historią swojego życia na spotkaniach z mieszkańcami, młodzieżą szkolną i harcerzami. Uczestniczył w lokalnych uroczystościach patriotycznych. Pełnił funkcję prezesa Jarosławskiego Koła Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych, Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych. Był inicjatorem wielu akcji i przedsięwzięć podejmowanych przez członków Koła. Aktywnie działał na rzecz otrzymywania odszkodowań przez członków Koła. Był orędownikiem ufundowania tablicy pamiątkowej, poświęconej więźniom zabitym i zmarłym w obozach koncentracyjnych. 14 czerwca 2017 r. brał udział w odsłonięciu tablicy na ścianie dworca PKP w Jarosławiu (w rocznicę pierwszego transportu więźniów do KL Auschwitz) oraz w Narodowym Dniu Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady.
W 2015 r. Kazimierz Kopeć uczestniczył w obchodach 70. rocznicy wyzwolenia obozu Sachsenhausen. Ze wzruszeniem wówczas wskazywał przewodnikowi miejsca, które pamięta ze swojego pobytu w obozie (nagrano notację z tego wydarzenia). Dla miasta Jarosławia był ostatnim żyjącym świadkiem historii. Mimo że przetrwał piekło obozów, nadal dzielił się pamięcią o przeszłości, uświadamiając i wychowując młode pokolenie w duchu patriotyzmu i prawdy historycznej.
Kazimierz Kopeć został uhonorowany wieloma medalami i odznaczeniami m.in.: Krzyżem Oświęcimskim, odznaką „Zasłużony dla Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych”, odznaką „Za Zasługi dla Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych”, nagrodą Burmistrza Miasta Jarosławia „JAROSŁAW 98”, złotą odznaką „Za zasługi dla Miasta Jarosławia” oraz Nagrodą Honorową IPN „Świadek Historii”.
Rodzinie i Wszystkim, których ta śmierć dotknęła składamy wyrazy żalu i współczucia dr hab. Dariusz Iwneczko, dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie wraz z pracownikami. Śp. Kazimierz Kopeć pozostanie w naszej pamięci jako wzór patrioty i człowiek o wielkim sercu. Cześć i chwała Bohaterowi!
