Filmowe wtorki z IPN w Kinie Zorza – Rzeszów, 11 lutego 2014

11.02.2014

Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie, w ramach w cyklu bezpłatnych pokazów filmowych, organizowanych w każdy drugi wtorek miesiąca w rzeszowskim Kinie „Zorza", zaprasza na pokaz filmu „Konsul", reż. Mirosław Bork. Film poprzedzony zostanie prelekcją historyka z IPN.

Pokaz odbędzie się 11 lutego 2014 r. o godzinie 18.00 w Kinie „Zorza" w Rzeszowie (ul. 3 Maja 28). Organizatorem pokazu jest Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie.

Dostępność biletów do sprawdzenia pod numerami telefonu 17 86 06 026. Odbiór bezpłatnych wejściówek w siedzibie IPN przy ul. Słowackiego 18, od poniedziałku 3 lutego od godziny 13.00. Film dozwolony od lat 16. Czas trwania seansu: 104 minuty.

Opis filmu za www.filmpolski.pl:

Kinowy debiut fabularny dokumentalisty Mirosława Borka. Historia przedstawiona w filmie oparta jest na biografii słynnego w latach sześćdziesiątych hochsztaplera Czesława Śliwy alias Jacka Ben Silbersteina. W roku 1970 Krzysztof Gradowski zrealizował film dokumentalny „Konsul i inni", poświęcony tej niezwykłej postaci. „Kiedy realizowałem swój film telewizyjny, przekonałem się, że sprawa Silbersteina to we Wrocławiu wciąż żywa historia (...) Całość obrosła legendą i aż byłem zdziwiony, że nikt jeszcze nie podjął się jej przedstawienia w filmie fabularnym. (...) Silberstein był oszustem, hochsztaplerem, kryminalistą, krętaczem – to prawda. A jednak każdy, kto się z nim spotkał, od razu znajdował się pod jego urokiem. Prawie nikt nie miał mu za złe jego czynów, co więcej - wyśmiewano się z ofiar krętactwa Silbersteina" – mówił Mirosław Bork. W filmie przedstawiono pięć anegdot, wszystkie historie wydarzyły się naprawdę, a tylko w jednej z nich Silberstein nie brał udziału. Przygotowując dokumentację, reżyser odszukał sędziego, który prowadził sprawę Śliwy, przez tydzień, od świtu do nocy czytał sądowe akta. Wynikało z nich, że Silberstein sprzedawał rzeczy, których nie miał, chociaż zdobył tylko podstawowe wykształcenie, z powodzeniem podawał się za inżyniera i jako taki pracował w dwóch przedsiębiorstwach. Najgłośniejszy „numer" Śliwy to założenie konsulatu austriackiego, który funkcjonował ponad miesiąc. Ta historia stała się przyczyną aresztowania Silbersteina w roku 1970. Jako recydywista skazany został na kilka lat więzienia. Wyroku jednak nie odsiedział, zmarł wkrótce po uwięzieniu. Poszczególne krętactwa Silbersteina Mirosław Bork przedstawił stopniowo – od najprostszego oszustwa po największe. Z pewnych zrezygnował, gdyż obawiał się, że widz po prostu w nie nie uwierzy.

do góry