6 kwietnia 2025 r. w wieku 97 lat odeszła do Domu Pana śp. Weronika Bar – odznaczona przez prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Uroczystości pogrzebowe śp. Weroniki Bar odbyły się we wtorek 8 kwietnia 2025 r., w kościele św. Doroty w Markowej, którym przewodniczył ksiądz proboszcz dr prał. Roman Chowaniec. W pogrzebie uczestniczył dr Mateusz Szpytma, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej oraz Hubert Bury, naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Rzeszowie.
Weronika Bar z Markowej podczas niemieckiej okupacji, kierując się sercem i odwagą, wraz ze swoją rodziną z narażeniem własnego życia ukrywała trzyosobową żydowską rodzinę Lorbenfeldów: ojca Chaima, matkę Rozalię oraz ich córeczkę Pepkę. Obie rodziny znały się sprzed wojny, ponieważ rodzina Chaima mieszkała w sąsiedztwie kościoła parafialnego w Markowej. Dzięki ich pomocy rodzina Lorbenfeldów została ocalona, a po wojnie wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych.
Prezydent Andrzej Duda w 2024 r. nadał Weronice Bar Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Jak odczytał Hubert Bury w postanowieniu „za bohaterską postawę i niezwykłą odwagę wykazaną w ratowaniu życia Żydom podczas II wojny światowej, za wybitne zasługi w obronie godności, człowieczeństwa i praw ludzkich”. Przyznane odznaczenie w imieniu Prezydenta RP wręczył córce Marii Szylar i synowi Stanisławowi Bar dr Mateusz Szpytma wiceprezes IPN, podczas uroczystości pogrzebowych, który także podzielił się z uczestnikami pogrzebu relacją , która mu przekazała zmarła.
Weronika Bar przez prawie całe swoje życie nie chciała rozmawiać na temat ukrywania Żydów. Prosiła także aby jej nie honorować za ten czyn. Uhonorowana została jej siostra Stefania, która uważała jednak, że order należy się Weronice. „Weronika zajmowała się czymś najtrudniejszym – m.in. codziennym usuwaniem nieczystości. Była jeszcze młoda, bardzo się bała i mocno to przeżywała. Musiała też ograniczyć swoje życie, a przecież była dorastająca panną” – opowiadała przed laty historykowi, a obecnie wiceprezesowi Instytutu Pamięci Narodowej dr. Mateuszowi Szpytmie. Weronika Bar nie uczestniczyła też w otwarciu Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej. Dopiero po beatyfikacji Ulmów zaczęła opowiadać swoją historię.













