6 kwietnia w Radrużu odbyła się uroczystość upamiętniająca mieszkańców Radruża zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA w latach 1944–1946.
Wydarzenie zostało objęte patronatem honorowym starosty lubaczowskiego Barbary Broź.
Uroczystość rozpoczęła się Mszą święta w kaplicy rzymskokatolickiej pw. Matki Bożej Śnieżnej w Radrużu, po jej zakończeniu odbył się przemarsz uczestników wraz z orkiestrą i pocztami sztandarowymi do Zespołu Cerkiewnego w Radrużu – Oddziału Muzeum Kresów w Lubaczowie, gdzie miało miejsce poświęcenie nowego nagrobka Zofii, Stefana, Marii i Jadwigi Romaników oraz Stefana Gołębia, na tzw. dużym cmentarzu w Zespole Cerkiewnym, za cerkwią św. Paraskewy. Nagrobek został ufundowany przez Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie.
Kolejnym punktem było przejście pod pomnik upamiętniający mieszkańców Radruża, zamordowanych przez OUN-UPA, gdzie odśpiewano hymn państwowy, miały miejsce okolicznościowe przemówienia. W swoim wystąpieniu dr hab. Dariusz Iwaneczko, dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie
podziękował społeczności za inicjatywę, abyśmy jako IPN mogli w Radrużu wypełnić swoją ustawową misję i wykonać godny nagrobek dla ofiar nacjonalistycznych Ukraińców z kamienia bruśnieńskiego, bardziej przyjaznego człowiekowi. Podziękował też mieszkańcom za opiekę nad tym cmentarzem, zostawiamy Wam ten nagrobek abyście opiekowali się swoimi rodakami i swoim dziedzictwem narodowym, bo niestety te trudne chwile lat 1944-1947 to także nasze dziedzictwo narodowe, które nas wszystkich kształtuje i sprawia, że jesteśmy Polakami.
Odbyła się krótka prelekcja dr. Tomasza Berezy z IPN Oddział w Rzeszowie pt. „Zbrodnie bojówek OUN i UPA na mieszkańcach Radruża w latach 1944–1947”.
27 marca zaczął się na tej ziemi „krwawy kwiecień”, według jego realizatorów należało oczyścić te obszary z Polaków. To co się działo na terenie starostwa Rawa Ruska, w Horyńcu, Lubaczowie, Radrużu, Rudce, Jamnicach to właśnie, faza masowych mordów Polaków. Mord na Romanikach zginęli, ponieważ od 29 kwietnia 1944 r. tereny po San były terenami państwa ukraińskiego i żadni obcoplemieńcy nie mieli prawa na nich przebywać. Wszystkie ziemie zostały znacjonalizowane. Zapisano to także w kronice ks. Mroczkowskiego z Oleszyc, który zaświadczył, że jeszcze gdy trwała tzw. „uciekinierka. ” zaczęto dzielić ziemię po Polakach, to już była ziemia ukraińska, a Romanikowie odważyli się wrócić do swoich gospodarstw, które w świetle OUN były już ziemią ukraińską.
Do pierwszego masowego mordu w Radrużu doszło 23 kwietnia 1944 r., kiedy to w wyniku napadu bojówki OUN zamordowanych zostało 9 osób. Po tym napadzie Polacy opuścili ten region chroniąc się w miejscowościach chronionych przez garnizony niemieckie, względnie kontrolowane przez oddziały Armii Krajowej. W wyniku działań oddziałów OUN-UPA w Radrużu i jego okolicach w latach 1944 -1946 zginęło ponad 20 osób.
Rodzina Romaników powróciła do Radruża po tzw. „uciekinierce”, w celu zrobienia sianokosów we własnym gospodarstwie i została zamordowana przez bojówkarzy z OUN 30 czerwca 1944 r. (Zofia lat 41, Stefan 37, Maria Zofia 20 lat, Jadwiga Teresa 14 lat, na pomniku widnieje także nazwisko Stefana Gołębia 36 lat, który został zamordowany wraz z nimi).
Na zakończenie uczniowie z Zespołu Szkół i Placówek Oświatowych w Horyńcu-Zdroju przedstawili program artystyczny. Złożono kwiaty i zapalono znicze przy upamiętnieniu ofiar tej ziemi.
Organizatorzy uroczystości: Muzeum Kresów w Lubaczowie, Gmina Horyniec-Zdrój, Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie oraz Sołtys wsi Radruż.

































